Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej
Jutro wyjazd. Jest godzina przed dwunastą, a Ja zamiast iść spać, to siedzę z moim Ausem na nogach. Pociąg mam o trzeciej trzydzieści. Muszę zatem wstać przed trzecią – długo sobie nie pośpię. Nie wiem, czy w ogóle zasnę, marzy mi się spływ kajakowy rzeką Pilica.
Zatem – wyjeżdżam do Smardzewic, wsi położonej niedaleko Tomaszowa Mazowieckiego. Odbędzie się tam szkolenie Quick Stepa (firmy produkującej panele), które potrwa dwa dni. Koszty przejazdu zostaną mi zwrócone, więc za dużo nie stracę. Dlaczego więc od razu mam wracać do Konina, skoro mogę wykorzystać ten czas i pobawić się w kajaki? Trochę gotówki mam, więc może uda mi się coś wykombinować.
Fakt, faktem nie uchodzę teraz za odpowiedzialnego gościa, gdyż zdaję sobie sprawę, że z następnej wypłaty 900zł pójdzie na moje opłaty (a jeszcze nie wliczyłem telefonu i prądu), więc będę na ładnym minusie. Czy dam radę się więc opanować i od razu jechać do domu? Czy może zostanę na jeszcze jeden dzień…
Zdam relację po powrocie. Nie piszę dłużej, jestem bardzo zmęczony. Dobranoc.