Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej
Niedawno pisałem o zmianach w postrzeganiu, ale nie o tym chciałem :P. Chodzi o przypadek. Myślałem, czy czekać na przypadek, czy zrobić coś więcej. Czekałem. Doczekałem się :). Dzisiaj przypadek się wydarzył. I znowu będę musiał trochę pomotać, żeby nikt nie domyślił się o czym to Ja tu piszę. Trochę sobie ten przypadek inaczej wyobrażałem, miałem nadzieję, że rozpocznie on nową „przygodę”, a tymczasem owy przypadek „trwał” 5 sekund. Może nie było sposobności, aby ten przypadek przedłużyć? Bzdura, jeśli tylko bym chciał, to bym go przedłużył. Czyli nie chciałem? … Poczekam na kolejny… przypadek.
Co ostatnio wpadło do mojej głowy? Weronika Asia :P. Kto to Weronika Asia? Weronika Asia to moja dawna koleżanka z nastolatka. Dawno temu (ok. 2 lata) mieliśmy fajną, zgraną paczkę na czacie, w tej paczce była też Weronika Asia. Ot, zwykła koleżanka. Fajnie się z nią rozmawiało, tyle tylko, że od roku nie mam kompletnie z nią kontaktu, nic, ani telefonu, ani gg, ani e-maila… Postanowiłem odnaleźć Weronikę Asie. Trochę ciężko jest znaleźć osobę, gdy ma się tylko jej nick z polchatu, na który nota bene nie logowała się od roku ponad dwóch lat :). Ale Ja lubię takie wyzwania :P. Zaraz zdobyłem jej adres e-mail, niestety okazało się, że Weronika Asia już z niego nie korzysta. Pech. Napisałem do administratorów serwera na którym Weronika Asia miała konto pocztowe o podania adresu ip. Cóż, jeśli nie logowała się na nim przez ponad rok, to mogą go już nie mieć, ale trzeba próbować. Jak Ja się uprę, to osiągnę zamierzony cel! :) // Update: Nie mam pamięci do dat, imion, miejsc, krótko mówiąc mam słabą pamięć. Owa dziewczyna z polchatu nie miała na imię Weronika, tylko Asia… „Mała” wpadka (Dziękuje Kasiu za informację ;P).
Ostatnie wiadomości. Chłopak powiesił się po tym, jak przez kilka miesięcy był upokarzany przez kolegów. Goście kazali mu się myć w kałuży, miał nosić plecak za jednym goście, bo inaczej ten by go bił, miał nakładana haracze (50zł miesięcznie). Trudno takie coś wytrzymać… Chłopak się powiesił, nie wytrzymał psychicznie. Czy ludzie, którzy go dręczyli powinni być karani jako mordercy? Tak! To oni doprowadzili go do tego, że się powiesił. Dalej w Złotowie dwóch gimnazjalistów zaciągnęło nastolatkę do toalety męskiej, związali jej ręce i próbowali ściągnąć spodnie. ŻENADA – nie potrafię inaczej tego skomentować.
// Dopisano 10 lutego 2008: Jeśli chodzi o przypadek, to miałem na myśli spotkanie jednej dziewczyny – Darii. Spotkałem ją jak wychodziła z Lewiatana
Rozwalić takim głowy to za mało.