Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej
Jest to dla mnie swego rodzaju nowość, gdyż wszystkie posty z działu Blogasek skrzętnie trzymałem schowane w czeluściach tego Bloga. Dziś pomyślałem jednak, że mogę stopniowo „odsłaniać” je, zaczynając od pierwszego publicznego wpisu Blogaskowego. Mały skrót, jak to wszystko się zaczęło.
Magda – dziewczyna z niewielkiej mieściny Kramsk, znajdującej się niedaleko mojego miejsca zamieszkania zostawiła mnie po krótkotrwałym związku (jeśli takowy można tak nazwać). Smutny, zdołowany i przygnębiony postanowiłem zająć się czymś, co pochłonie 99% mojej uwagi. Padło na stworzenie strony Internetowej. Zarejestrowałem domenę (cihy.pl – którą notabene ktoś wykorzystuje teraz do promowania brzydkich reklam) i zacząłem tworzyć. Pierwsza strona wyglądała tak – http://mcichocki.pl/JA/cihy.pl. Blog działał na osobnej subdomenie. W następnych miesiącach zachodziło wiele zmian, jak zmiana domeny, serwera, wyglądu. Było tego bardzo dużo, jednak chyba najważniejsze było wprowadzenie działu Blogasek.
Milena – moja bardzo dobra znajoma, z którą niegdyś rozmawiałem kilka godzin dziennie (codziennie) chciała zapewne dowiedzieć się o mnie czegoś więcej i namówiła mnie do utworzenia na blogu działu Blogasek – działu, w którym będę opisywał swoje wszystkie prywatne zdarzenia, poczynając od porannej pobudki, kończąc na (hmm) bardziej prywatnych epizodach. Z początku byłem bardzo sceptycznie do tego nastawiony, jednak po kilku wpisach spodobało mi się i dział został u mnie na stałe. Aktualnie zawiera ok. 200 postów.
Jakie mam plany? Dział Blogasek będzie pisany publicznie – mam nadzieję, że starczy mi odwagi, aby o wszystkim, o czym będę chciał napisać, napiszę. Poprzednie wpisy postaram się powoli udostępniać szerszemu gronu odbiorców. Dawno temu myślałem już, aby to uczynić.
Może więc zacznę od dziś. Aktualnie leże w łóżku, na nogach mam mojego Asusa i piszę tego posta. Zaraz jednak będę musiał wstać i udać się do sklepu. Po południu wskoczę do pracy po kluczę (jutro będę kasjerem i spocznie na mnie odpowiedzialność za otwarcie i zamknięcie sklepu). Później zapewne spotkam się z Zuzią, która ciągnąć mnie będzie na rynek, na którym odbędą się Dni Konina (m. in. Doda przyjedzie). Szczerze mówiąc nie mam najmniejszej ochoty tam iść, ale czego się nie robi, dla tak cudownej dziewczyny.
Mój dzień zakończy się odprowadzeniem mojej dziewuszki do domu. Po powrocie może na chwilę tu wpadnę i coś napiszę. Nic jednak nie obiecuje.