Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej


2 Czerwca 2009

Po niedawnym update PageRank Google’a moje „notowania” wzrosły z PR2 na PR3. Jestem z tego bardzo rad i duma mnie rozpiera :). Jeszcze trochę i moje małe księstwo (tak, księstwo) stanie się… czymś więcej. Ale nie o tym chciałem. Co dziś w Komforcie?

Musiałem dziś wstać wyjątkowo wcześnie, gdyż mieliśmy szkolenie z rat, które odbyło się o godzinie 8:30. Wyjechałem przed ósmą, w Komforcie byłem jako pierwszy kilka minut po ósmej. Oprzątnąłem trochę sklep, zrobiłem trochę cen na szafie i zaczęli zbiegać się pozostali pracownicy. Dwadzieścia po ósmej byli już wszyscy, nasz główny szkoleniowiec również. Szkolenie nie trwało długo, raptem dwadzieścia minut. Później odebranie towaru z transportu, zrobienie bałaganu na magazynie i dzwonienie po klientach. Mieli przyjść wszyscy po swoje towary, przyszło zaledwie dwóch, z czego jeden powiedział, że odbierze towar w piątek – bałagan u nas został.

Resztę dnia spędziłem na robieniu cen, sprzedaży wykładzin, rozmowach o panelach i tym podobnych. Pod koniec zmiany wpadłem na pomysł, aby w końcu zrobić wystawkę na próbniki wykładzin dywanowych, które wyszły z kolekcji i mamy sprzedawać je za 5zł/szt. „Obiłem” z Krzysztofem paletę jedną wykładzinę z wyprzedaży i na tym postawiliśmy wszystkie próbniki. W międzyczasie wpadłem na pomysł, iż moglibyśmy przecież zarabiać na ich sprzedaży. Próbniki sprzedawane są za 5zł za sztukę, a gdyby ładnie zaokrąglić rogi i obszyć byłyby warte dużo więcej. Zatem klient może kupić zwykły próbnik za 5zł, ale może również zapłacić 10zł i ładnie go obrobić. Z pięciu złoty dwa muszą iść do osoby, która będzie je obszywać, a reszta zostaje dla nas. Po dziesięciu sprzedażach mamy na pizzę. I tak my musimy się natrudzić, aby przygotować próbnik, wyrównać, zaokrąglić rogi itd.

Czy coś jeszcze się wydarzyło?
Starsze padnie wchodząc do sklepu powiedziały „No, tutaj nie idzie się poślizgnąć”
Chłopak wszedł do sklepu, podszedł do kasy i zapytał „Czy są tutaj dywany do pokoju?” Odparliśmy, że tak, oczywiście. „A ile kosztuje dywan do niedużego pokoju?” Wymieniliśmy spojrzenia… I odpowiedzieliśmy, że na każdym dywanie jest etykieta.

© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress