Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej
Mój blog jest trochę chaotyczny. Sam dział Blogasek prowadzony jest chaotycznie. Wpisy w takim dziale powinny być aktualizowane systematycznie, a Ja niestety na to pozwolić sobie nie mogę. Dodatkowo nie zawsze mam ochotę, aby coś napisać. Dlatego też w dzisiejszym wpisie skrót ostatniego tygodnia Michała Cichockiego.
Pisanie o wydarzeniach z minionego tygodnia wiąże się z pominięciem wielu faktów, może nie bardzo ważnych, jednak znaczących, które po prostu wyfrunęły z pamięci zastąpione rzeczami ważniejszymi. Poprzedni, króciutki post poświęcony informacji o wyjeździe zawierał niewiele szczegółów. Wyjechałem do Opola z powodu szkolenia produktowego, które odbyło się w sklepie Komfort. Szczerze mówiąc nie powinienem w ogóle tam jechać, ponieważ to nie nasz region – kierownik jednak postanowił, że jadę zatem nie miałem nic do gadania. Szkolenie trwało pięć godzin. Wyniosłem z niego sporo. Na każdym szkoleniu wychwyci się sporo cennych informacji. Myślę, że moje dyskusje z klientami będą dużo ciekawsze. Na wyjazd dostałem 200zł zaliczki, które roztrwoniłem w zawrotnym tempie. Przejazd kosztował mnie 150zł, jednak sporo też zjadłem toteż nie zostało mi nic z dwusetki. Pięćdziesiąt złoty będę musiał oddać. Ze szkolenia wróciłem zadowolony. Nie dość, że wiele się nauczyłem to miałem jeszcze darmową wycieczkę do Opola.
Wziąłem sobie 8, albo 9 dni wolnego i wykorzystałem je na wyjazd z Zuzią nad jezioro. Postanowiłem trochę odpocząć od pracy i wyłączyłem komórkę – żadnych telefonów z pracy. Wyjazd nie trwał tak długo, jak myślałem. Wróciliśmy po dniach czterech. Wpadłem na chwilę do Komfortu i zaraz dostałem opieprz za to, że wyłączyłem telefon. Gdy następnym razem wyjadę zrobię to samo. Nie chcę telefonów co godzinę. Wolne jest od tego, aby wypocząć. Co mogę napisać o wyjeździe? Trochę wypocząłem. Nie potrafię jednak długo odpoczywać, ponieważ zaczyna mi się nudzić. Co można robić przez tydzień w Licheniu? Co dziennie zwiedzać bazylikę? Wyjazd zaliczam do udanych, jednak nie idealnych (mogło być bardziej spontanicznie).
Jutro jedziemy z Zuzią do Poznania…
Tęsknie za czasami, kiedy miałem tyle czasu, że nie wiedziałem, co z nim począć. Wtedy jednak tęskniłem za obecnymi. Gdzie jest złoty środek?
© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress