Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej


15 Grudnia 2008

Cieszy mnie to, iż blog ten określam mianem prywatny, przez co mogę wypowiadać się praktycznie na wszystkie tematy – od polityki, przez informatykę, po relację z życia codziennego. Nikt nie będzie miał do mnie pretensji, że np. prowadzę bloga o tematyce komputerowej, a pewnego dnia wrzucam post związany z nowym swetrem, który właśnie sobie kupiłem.

To mały wstęp sugerujący, iż zaraz pojawi się tekst mający najwięcej wspólnego z kategorią Moje przemyślenia.
Wczoraj obudziłem się standardowo koło ósmej i nie wiadomo skąd nawiedziła mnie kosmiczna myśl – czy można naprawdę przepowiedzieć przyszłość?

Wyobraź sobie, że istnieje na świecie taka osoba, która potrafi przepowiadać przyszłość. Czy mogłaby Ci ją tak po prostu zdradzić? Załóżmy, że udajesz się do takiego przepowiadacza i chcesz usłyszeć, co czeka Cię w najbliższej przyszłości. Tak się składa, że jutro o godzinie dwunastej dwadzieścia cztery, na ulicy komputerowej potrąci Cię czerwony samochód marki Audi, gdy będziesz przechodził przez pasy.
Przepowiadacz podaje tylko prawdziwą przyszłość, więc mówi Ci, że jutro o godzinie dwunastej [...] potrąci Cię samochód. Mniemam, iż na wszelki wypadek nie pojawisz się o wspomnianej godzinie na wspomnianej ulicy (a nawet może będziesz unikał wspomnianego samochodu) – co za tym idzie zmienisz przyszłość. Co to oznacza? Przepowiadacz powiedział Ci nieprawdę. Nie zginiesz nazajutrz pod kołami samochodu na ulicy komputerowej, ponieważ się tam nie pojawisz.

W chwili, gdy przepowiadacz zaczyna wyjawiać Ci przyszłość automatycznie się ona zmienia. W konsekwencji musiałby przerwać swoje opowiadanie i rozpocząć nowe (w tym wypadku „będziesz jutro cały dzień siedział w domu przed obawą potrącenia przez samochód”). Jednak ta przepowiednia również zmienia przyszłość – wcale nie będziesz siedział w domu. Wyjdziesz z niego i zostaniesz potrącony przez samochód. Czyli historia nam się zapętla i zaczynamy wszystko od nowa.

Takim oto sposobem uświadomiłem samego siebie, a tym samym może i Ciebie, że nie występuje coś takiego, jak przepowiadanie przyszłości. Jestem przekonany, że wróżki, które posługują się Tarotem mają pewnie zdolności związane z posiadaniem wiedzy, której posiadać nie powinny, jednak z przepowiadaniem przyszłości ma to niewiele wspólnego.

Nasuwa mi się jeszcze jedna historia, która pokazuje, że życie ludzkie składa się w całości z przypadków. Jakiś czas temu doszedłem do wniosku, że w minimalnym stopniu mamy wpływ na naszą przyszłość – jak będzie nasze życie wyglądało. Wszystko to przypadki. Temat na kolejny luźny post z serii przemyślenia Michała Cichockiego.

Nie wspomniałem jeszcze o obrazku, który widnieje na górze z lewej strony. Jest to wyskrobany kształt na drzwiach jednej z sal w mojej szkole. Kształt ten bardzo przypadł mi do gustu – zaraz uruchomiłem wyobraźnię i ukazał mi się… Właśnie, może Ty napiszesz mi, co ten obrazek przedstawia? Pochwal się swoją wyobraźnią i napisz jak najwięcej szczegółów.

© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress