Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej


Konin – miasto marzeń

Konin… Uwielbiam narzekać, jak mało kto. Do wczoraj Konin był największą dziurą, był miejscem w którym praktycznie nie mam żadnych perspektyw. W Koninie nie ma co robić, nie ma gdzie iść, nic tu nie ma. To nie Konin jest problemem, tylko Ja. Konin to wspaniałe miasto. Wczoraj zdałem sobie z tego sprawę, a wcześniej tego nie zauważałem. Mam tu tyle ośrodków rozrywkowych, miejsc gdzie można spędzić czas i co najważniejsze mieszkają tu takie wspaniałe osoby.

Napiszę mały referat o moim wspaniałym mieście. I nie będzie on pisany ironicznie. Zaczynając od początku, trzeba napisać, że mam wspaniale rozwinięta służbę zdrowia. Jedno pogotowie, ok. 130 poradni zdrowotnych (różnych specjalizacji), 13 zakładów opieki zdrowotnej, oprócz tego, zakłady stomatologii, apteki, izby wytrzeźwień, lecznice dla zwierząt. Mam praktycznie wszystko co jest potrzebne ;).

Przejdźmy do gastronomii. Tu również nie ma na co narzekać. Piętnaście restauracji, dwanaście barów, pięć kawiarni, osiem pubów, cztery kluby, piętnaście pizzerii (trendy najlepsza ;p). Co i gdzie jeść mam ;). Można na luzaczku do jakiegoś miejsca ze znajomymi wyskoczyć.

Zakupy. Mnóstwo hipermarketów (czternaście), sklepy całodobowe też się znajdą (pięć), targowiska, gdzie zawsze można ĆOŚ znaleźć ;) (cztery) i Centrum Handlowe „Galeria nad Jeziorem” gdzie jest praktycznie wszystko – sklepy odzieżowe, perfumerie, pizzerie, bank, nawet kino.

Ośrodki sportowe. Trzy hale, dwie pływalnie, cztery kąpieliska, dwa stadiony, trzy korty tenisowe.

Oprócz tego są też organizacje sportowe. Aeroklub Koniński, Brazylijskie ju-jitsu Konin, Cukrowniczy Klub Sportowy SPARTA Konin, Górnicze Towarzystwo Sportu i Rekreacji, Klub Bokserski ” Zagłębie Konin”, Klub Sportowy „Aluminium Konin”, Klub Strzelectwa Myśliwskiego i Sportowego, Klub Żeglarski ” Bryza” przy Hucie Aluminium ” Konin”S.A., Koniński Klub Jeździecki „SAWANNA”, Koniński Klub Piłkarstwa Kobiecego „Medyk”, Koniński Klub Sportów Walki, Koniński Klub Sportowy „Centrum „, Koniński Klub Szermierczy, Koniński Klub Tenisowy, Konińskie Stowarzyszenie Windsurfingu ” Windsurf Club”, Konińskie Towarzystwo Brydżowe, Konińskie Towarzystwo Cyklistów, Konińskie Towarzystwo Futsalu, Yacht Klub „Glaspo” i wiele, wiele innych ;). Sportu w moim mieście również nie zabraknie. Do wyboru, do koloru, co kto lubi ;).

Jeśli chodzi o kulturę, tutaj tez jest idealnie. Mam trzy kina, trzy wystawy gelerii sztuki, jedno muzeum i cztery domy kultury. Oprócz tego w moim mieście odbywają się imprezy o randze międzynarodowej i ogólnopolskiej:

Edukacja w mieście Konin jest na wysokim poziomie. Sporo szkół ponadgimnazjalnych, bo aż osiem. I pięć szkół wyższych. W moim mieście można nawet studiować. Gimnazja i szkoły podstawowe ominę, chociaż też ich trochę jest i wysoki poziom nauczania mają ;).

Park jest ważną częścią miasta. Konin posiada park, w którym są zwierzęta, takie mini zoo za friko.

Odpowiednie osoby zadbały o to, żeby Koninianie mieli co robić. Mamy dobrego prezydenta, który urzęduje już czwartą kadencję i spisuje się idealnie.
Ostatnio w Koninie wybudowali nam lodowisko, o którym zawsze marzyłem. Nie jest może takie wymarzone jak to myślałem… Wielka hala, trybuny, na których zakłada się łyżwy. Ale to już coś :). Nie ma żadnej hali, tylko odkryta powierzchnia, dość duża. Lekko pomieści 40-50 osób. No i jest wypożyczalnia łyżew. Planuje jakoś to lodowisko wykorzystać, się zobaczy czy wykorzystam.

Czy ktoś się odważy i powie, że Konin to nudne miasto? Dodam, że mieszka w nim ok. 1600 kobiet w wieku 15 – 17 lat ;).

Śmiało mogę stwierdzić: Konin – Miasto Marzeń! :)

Zdjęcia i informacje zaczerpnięte z serwisu Konin.pl

//edit [3.1.2007]: Znacie Eligiusza Niewiadomoskiego? Zamordował on pierwszego prezydenta polski, oprócz tego był malarzem, wykładowcą i krytykiem sztuki. Wykonał on polichromię w kościele farnym pw. św. Bartłomieja w Koninie ;). A znacie Reni Jusis? Urodziła się w Koninie. Zofia Urbanowska? Do końca swych dni mieszkała w Koninie. Została nawet uhonorowana ulicą w Koninie. Idąc dalej – Jan Andrzej Paweł Kaczmarek, polski kompozytor, również z Konina. Ileż to sławnych ludzi ma coś wspólnego z Koninem. [Zobacz wszystkie]

—————-

Posta pisałem rano o godzinie 11. Teraz jest druga w nocy. Mój stan jest zupełnie inny niż rano, niestety. Wracając wieczorem do domu zauważyłem błąd, niedopatrzenie, wadę. Gdzie są ozdoby świąteczne? To wcale nie jest prawda, że nie odczuwam świąt bo nie postawiłem w tym roku choinki, ani nie słuchałem kolęd, ani śniegu nie ma. To przez te ozdoby, które wisiały co 5 metrów nad ulicą rok temu, świecąc z daleka. Co się stało z ozdobami…? Zobaczyłem tylko dwie, gdzie jedna była rzuconymi lampkami na choinkę.

Szczerze to takie kiszkowate te święta. Nie widze ich, nie czuje. Pamiętam jakie one były rok temu. Słuchanie kolęd na dwa tygodnie przed świętami, choinka też ubrana w tym czasie. Co najważniejsze śnieg był. Wychodząc z domu na targ co chwile natykałem się na ozdoby. W sklepie, oknie, czy w ogóle na dworze. Bałwan… To również oznaka świąt. W tym roku tego nie było. Na pasterce też byliśmy z kumplami (w tamtym roku), z osiedla, teraz spotkaliśmy tylko po to, żeby się napić ;).

Atmosfera… Albo Ja tego nigdy nie zauważyłem, albo tylko dzisiaj było tak sztywno i drętwo, inaczej niż kiedyś. Może niepotrzebnie się doszukuje, nie wiem. Życzenia oklepane. To znaczy moje zawsze są oklepane (od 4-5 lat ich nie zmieniłem ;p), ale zauważyłem u innych taką rezygnację na wieść o życzeniach.

Ja kiedyś uwielbiałem święta. To Ja byłem znany z tego, że najbardziej cieszyłem się na ich przyjście. Dlaczego to się zmieniło?

Proszę bardzo, a miałem napisać o tylko jednej wadzie w moim mieście, jak to nie można pisać po pijanemu na blogu ;). Jeszcze tylko jedna informacja. Zły humor mój spowodowało uświadomienie sobie, że OLEWAM znajomych. I może jeszcze trochę to, że Konin to miasto marzeń, a Ja nadal nie chce mieszkać w tej dziurze.

// Małe update [25.12.2006 @ 13.07]: Wstałem rano i dotarło do mnie dlaczego mam taki lipny humor. Nie należy koło mnie przechodzić jak mam zły humor. Spokojnie brat słuchał sobie muzyki, po co się do niego doczepiłem? Wszystko mnie drażni jak jestem zły, a wczoraj byłem porządnie zły ;p. Za głośno jej słuchał (nadmienię, że słuchał jej przy pomocy słuchawek). Chwilę potem Ja byłem trochę mniej zły, ale za to mój brat bardziej ;p Trochę mojej złości przelałem na niego. Tak się rodzą konflikty międzyludzkie. Celem dzisiejszego update było przekazanie na co byłem zły, a nie jakie konsekwencje ta złość za sobą niosła. Cóż, nie wyszło, zdarza się ;p.

© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress