Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej


21 Maja 2009

Jadąc wczoraj pociągiem zadzwonił do mnie Jacek z informacją, iż Renata złożyła wymówienie [Jacek - stary pracownik; Renata - obecna kasjerka]. Wydawało mi się to mało prawdopodobne, dlatego zaraz po przyjeździe zadzwoniłem do Komfortu, aby rozwiać moje wątpliwości. Informacja okazała się prawdziwa – Renata złożyła wymówienie.

Moja przygoda z Komfortem rozpoczęła się pod koniec grudnia. Przeglądając serwis lm.pl z ogłoszeniami o pracę natrafiłem na firmę WorkService =, która poszukiwała mężczyzn do tymczasowej pracy w sklepie Komfort. Zadzwoniłem do Dominika z pytaniem, czy chciałby również tam pracować. Zgodził się. Zostaliśmy początkowo zatrudnieni na dwa dni – 30 i 31 grudnia. Następnie na kolejne dwa w styczniu. W ostatnim dniu mojej pracy byłem świadkiem niemiłej wymiany zdań między kierownikiem, a pracownikiem Komfortu, co w konsekwencji zakończyło się rezygnacją z pracy pracownika. W późniejszym okresie dowiedziałem się wszystkiego, o co chodziło, z czym się wiązało i tak dalej, jednak nie o tym mam pisać. Wykorzystałem sytuację i zgłosiłem się do pracy.

Podszedłem do kierownika i bez żadnego owijania w bawełnę zapytałem, czy nie potrzebuje osoby do pracy. Rozmowa z nim była dosyć długa – trwała prawie dwie godziny. Ostatecznie przyjął mnie do pracy, jako sprzedawca. I tak to się zaczęło, pracuje w Komforcie od 8 stycznia i praca ta bardzo mi odpowiada. Gdy się przyjąłem na sklepie było sześciu pracowników – dwie kasjerki (Renata i Kasia), pięciu sprzedawców i kierownik. Do tego dochodziły osoby z WorkService, jednak oni jako pracownicy z Komfortu się nie wliczają. W późniejszym okresie jedna kasjerka, dwóch pracowników i kierownik odeszli z firmy. Na miejsce kasjerki przyszła nowa – Monika. Razem z nią do pracy przyszedł Paweł – branża panele. Kierownik również przyszedł nowy – Pan Janusz. Po miesiącu odszedł kolejny „stary” pracownik, na jego miejsce został zatrudniony nowy + dwóch pracowników na połowę etatu. A teraz odchodzi Renata.
Do czego zmierzam? Aktualnie, oprócz Grzegorza, który jest na zwolnieniu lekarskim jestem najstarszym pracownikiem Komfortu, jeśli chodzi o staż. Cztery miesiące wystarczyły, aby wyszło, tak jak wyszło. Cieszyć się z czego nie ma, bo nic się nie zmieni, jednak sam fakt, że przyszedłem do pracy cztery miesiące temu, jako nowy i wystraszony, a teraz jestem najstarszym pracownikiem w Komforcie.

© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress