Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej
Dziś zajmę się moim charakterem. Już od dawna to wiedziałem, ale dzisiaj do mnie to dotarło tak na serio, że mam zły charakter i wiele cech mojego charakteru chciałbym usunąć, albo zmienić na inne, które bardziej by mi odpowiadały. Posłuchałem sobie dzisiaj historii o pewnym człowieku, który ma strasznie ciężkie życie… och jak mi przykro – to była ironia. Jak chciałbym, żeby ona wypływała szczerze z moich ust. Ale niestety mi się zrobiło żal owego człowieka i pomyślałem, przecież każdy człowiek ma prawo do szczęścia nawet jeśli popełnił sporo błędów w życiu i skrzywdził wiele osób i… może nawet nie zdając sobie z tego sprawy, albo nie mogąc (nie umiejąc) postąpić inaczej. Powinienem powiedzieć “mam go gdzieś. Zasłużył na to!”. Nie potrafię, mam zły charakter, to pierwsza cecha, jakiej chciałbym się pozbyć – współczucie osobom, które na to nie zasługują.
Dzisiaj zacząłem rozmawiać z mamą o tym jak poznała się z tatą. Mam prawie 18 lat a jeszcze nigdy nie słyszałem tej historii. Historia, jak historia, każda na swój sposób wyjątkowa. Od tej rozmowy zaczęła się historia, jaka to moja mama jest. Już od kilku miesięcy myślę, jakie poszczególne cechy charaktery odziedziczyłem po rodzicach, które, do kogo należą. Już praktycznie wiem o wszystkich, do kogo należały i ta rozmowa umocniła mnie w tym przekonaniu. Mama zaczęła opowiadać mi, jaka to ona była w młodości, jak się zachowywała, co robiła, itp. Teraz wiem, że ona jest taka jak Ja, dokładnie taka sama, czuje to samo, co ona, nawet chyba moją młodość przeżywam podobnie jak ona.
Czy cechy charakteru da się zmienić? Podobnie 50% naszego charakteru możemy zmienić, a druga połowę niestety nie. Zostanie nam to już do końca. Czyli mam się poddać i pogodzić z tym, że będę posiadał cechy, których nie chce? Na Discovery oglądałem kiedyś program o tym, że w przyszłości będzie można wybierać cechy swoim dzieciom. Czy Ja sam chciałbym wybrać cechy swoim dzieciom? Z jednej strony tak, ale z drugiej, może lepiej zostawić to i niech się dzieje wola Boża? Niech się dzieciak męczy tak jak Ja.