Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Kolejny, już trzeci bałwan. Stworzony wspólnie z Przemkiem. Nie jest może okazałych rozmiarów, porównując go z dwoma poprzednimi, jednak i tak będzie cieszył nasze oczy przez kilka następnych dni. Poprzednie dwa bałwany dostępne w archiwum (na przełomie stycznia i grudnia poprzednich lat).
Tak, znowu bardzo dawno tutaj nie zaglądałem. Ostatnio mam wielką ochotę na odizolowanie się od tego miejsca. To wszystko miało wyglądać trochę inaczej. Od kiedy zdałem sobie sprawę, że nie o wszystkim mogę napisać zaglądanie tutaj straciło sens. (…)
Ostatnio w ogóle nie mam czasu, aby tutaj zajrzeć. Cały mój czas pochłania Zuzia, praca, Android, nowy Nexus One, którego nie mogę się doczekać i reszta spraw, jak np. nowa gra na Playstation, czy własnoręcznie robione Scrabble. Jest nieźle, za chwil kilka nowy rok i nowe plany. (…)
Będąc dziś w sklepie kupiłem trzy kartki świąteczne. Jedna już jest zarezerwowana, lecz z dwoma nie wiem, co zrobić. Jeśli czytasz mojego Bloga i chcesz otrzymać ode mnie kartkę świąteczną wyślij do mnie swój adres zamieszkania na mcichocki89 [małpa] gmail [kropka] com.
Dawno, bardzo dawno nie zawitał tu żaden wpis. Sporo miałem wolnego i spokojnie mogłem pozwolić sobie na wpisanie kilku zdań, jednak coś nie pozwalało mi tutaj wchodzić. Mam nadzieję, że wkrótce wróci mi ochota na pisanie.
Jutro mój dzień będzie wyglądał inaczej. Rano po przebudzeniu nie uruchomię komputera, ani nie włączę konsoli, nawet nie ruszę telewizora. Po prostu wstanę i spokojnie bez pośpiechu zjem śniadanie, może pójdę na spacer. Będzie cicho i spokojnie.
(…)
Poczułem się, jak w strasznym filmie. Skręcając w róg za dużym domem liście zaczęły niespokojnie wirować po ziemi, a tabliczka z nazwą ulicy nieprzyjemnie skrzypieć. Wszystko ogarniała tajemnicza ciemność.
Wczoraj zrootowałem moją G1. Sprawa nie jest może bardzo skomplikowana, wszystko opisane jest w punktach i byłem „prowadzony” za rękę przez rootowanie, jednak faktem jest, że pierwsze rootowanie zajęło mi bagatela trzy godziny. Czy zadowolony jest z najnowszego Cyanogenmod’a?
(…)