Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej


10 Maja 2009

Pisałem już, że byłem wczoraj we Wrocławiu? Chyba nie. Zaplanowaliśmy sobie wycieczkę z Zuzią i w zasadzie z Przemkiem, jednak Przemek w końcu zrezygnował. Nie mam siły na opisywanie całości, więc tylko podsumowanie – czy nie za dobrze się bawię i czy wszystko nie jest za piękne? Byłem jakąś godzinę temu w lunaparku. Młot i jakieś inne gówno. Źle się czuje. Zuzia chciała, żebym zainstalował jej Windows 7 na jej komputerze (zainstalowałem już u siebie), jednak zapomniała mi powiedzieć, że nie działa jej napęd DVD. Była na mnie zła i na mnie nakrzyczała. Wyszedłem. Dzwoniła do mnie. SEKUNDA. Zapomniałem powiedzieć, że niedawno pożyczyłem jej 70zł na wykładzinę (którą notabene mam jej jutro przywieźć), dziś miała mi oddać, jednak stwierdziła, że woli iść na młota. Jest nieodpowiedzialna. Zatem dzwoniła do mnie, Ja odbierałem i trzymałem telefon w ręku, przy kolanach. Jak wyszedłem z autobusu dopiero wtedy z nią porozmawiałem. Płakała, więc się rozłączyłem. Ma podobno karę na wyjścia do końca roku. Pewnie ściema. Jak tu jutro dostarczyć jej wykładzinę?

© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress