Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej
Dzisiejszy dzień minął całkiem ciekawie. Wstałem rano, koło godziny ósmej. Umyłem się, ogoliłem, zjadłem śniadanie, wypiłem mięte i przyszła pora na komputer. Sprawdziłem pocztę, bloga, drugiego bloga, statystyki zarobków na Adsense i inne takie. Dowiedziałem się, że link do mojego bloga (koszar.pl) znalazł się na wyczaj.to – serwis, który zbiera wartościowe linki. Ucieszyłem się. Później wyszedłem do pracy.
W pracy było dziś ciekawie. Nowa pracownica wystawiła rachunek o 640zł za mały… Klient odszedł płacąc o wiele za mało. Później bała się do niego zadzwonić, więc zadanie to przypadło Kindze. Klient powiedział, że przyjedzie, jednak do końca mojej zmiany (dwudziesta) nie przyjechał. Był u nas dziś jakiś gość, który wpada co jakiś czas i sprawdza, czy się kasa zgadza i takie tam. Wyczaił, że brakuje nam kilku klejów za 150zł sztuka. Kierownik nie był zadowolony. Pracę skończyłem o godzinie dwudziestej, jednak już o siódmej się obijałem. Wyskoczyłem do sklepu, kupiłem sobie bagietkę, zielone jabłko i Kubusia. Dziewczyny zażyczyły sobie papu z Greckiej. Kupiłem im dwie pity (nie smakowało im ;p).
Po pracy miałem jeszcze pół godziny do autobusu, więc skoczyłem do Ferio po jeszcze jednego Kubusia i Prince Polo. Pochodziłem po sklepach – znalazłem fajne spodnie, jednak trochę na mnie za dużo. Na wychodne skoczyłem do WC i urzekło mnie to, że podczas załatwiania potrzeb można słuchać wspaniałej muzyki. Nie wiem, czy w czymś to pomaga, jednak lepiej się wydala słuchając muzyki ;p.
Potem już tylko autobus i do domu. Po drodze wskoczyłem jednak jeszcze do bankomatu wypłacić mamie pieniądze. W domu obejrzałem Monka i zasiadłem do komputera. Mojego bloga wybrano do zamkniętej kampanii reklamowej. Myślę, że wezmę w tym udział. Napisanie jednego tekstu komercyjnego… Będę miał już na koncie 99zł!
Jeśli chodzi o Zuzię. Za dużo dziś nie rozmawialiśmy. Tylko koło 20 sms’ów i 10 minut rozmowy przez telefon. Jednak jutro się spotykamy. Pomogę jej rozebrać choinkę (jest 2 lutego…) – wolałbym rozebrać Zuzie xD. Już wkrótce, jak kupie sobie nowy telefon i włożę do niego kartę z 36i6 będę pisał do niej i dzwonił dużo częściej i intensywniej. Jeszcze tylko kilka dni. Mam nadzieje, że kasy mi starczy. Dostane mniejsza wypłatę, bo nie pracowałem od pierwszego, tylko od ósmego. Myślę jednak, że to 900zł będę miał. Minus rachunek za telefon (200zł) i prąd (koło 300zł)… Potrzebuje na telefon 500. Myślę, że jakoś mi się to uda :).
A teraz godzina 23. Czekam, aż zrobi się piec ciepły i mogę iść spać. Jutro, pojutrze i popojutrze mam wolne! Myślę, że wpadnę do Cosinusa sprawdzić, czy mnie przyjęli i do mojego Kopernika oddać w końcu książki xD. Dobranoc.
PS Zarejestrowałem nową domenę: drogadoszczescia.pl – do tego serwer za 90 groszy w domenomania. Mam pół roku 10 GB pojemności i 300GB transferu. Bajka!
© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress