Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej


21 Listopada 2009

Czasami tak mam, lecz bardzo rzadko, że po przebudzeniu strasznie boli mnie ręka, najczęściej prawa w górnej jej części. Tak, jakby stawy, czy mięśnie. Ból zazwyczaj mija po kilku godzinach, jednak byłbym szalenie szczęśliwy, gdybym dowiedział się co go wywołuje i jak się przed nim uchronić.

Wczoraj wracając od Zuzi postanowiłem udać się na większe zakupy. Nie wiem, co mnie podkusiło, żeby wejść do Netto, zamiast do TESCO, które znajduje się pięć metrów dalej. Wziąłem koszyk, zacząłem wszystko do niego ładować. Po dwudziestu minutach był już pełen i przyszedł czas na udanie się do kasy. Po skasowaniu wszystkich produktów okazało się, że w Netto nie obsługują płatności kartą. Nie miałem przy sobie gotówki zatem wszystkie produkty musiały zostać w kasie.
Ostatnio bardzo rzadko korzystam z gotówki, wszędzie staram płacić się kartą (kartami), gdyż jest to dużo prostsze i mniej uciążliwe. Jeszcze kilka lat i myślę, że gotówka w tradycyjnej formie przestanie mi być w ogóle potrzebna.
Zakupy oczywiście zrobiłem w TESCO – kartę przyjęli.

Zaczął się mój długo oczekiwany urlop, a co za tym idzie mogę się obijać, obijać i jeszcze raz obijać. Zaczęło się budzenie o dziewiątej, włączenie komputera, korzystanie z konsoli, spacer do sklepu po śniadanie, które później w ciszy i spokoju jest przeze mnie konsumowane. Mam też czas, aby zająć się blogiem. Wczoraj na przykład aktualizowałem stronę „o mnie”, do której dodałem świeże zdjęcie zrobione wczoraj przez Zuzię. Muszę wykombinować coś z nieinwazyjnym dodawanie mikrowpisów i pomyśleć nad niekonwencjonalnym sposobem wyświetlania zdjęć.
Postanowiłem również zająć się książką. Bardzo dawno nie miałem niczego w rękach, a na półce ciągle leży jeszcze nie przeczytany King „Stukostrachy”.
Bardzo chętnie zająłbym się również przyswajaniem wiedzy na temat języka, w którym piszę się aplikacje w systemie Android, jednak na to mam trochę za mało czasu. Marzy mi się własna aplikacja, która znacznie ułatwiłaby mi prowadzenie Bloga. Może kiedyś.

Jest w pół do dziesiątej. Pora wstać i udać się do sklepu po śniadanie.

© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress