Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.


30 Listopada 2008

Kupiłem wczoraj nowy komputer w Mega Avans. Postanowiłem więc o tym fakcie napisać na blogu i tym samym się pochwalić. Konfiguracja przedstawia się następująco:

- procesor: AMD Athlon (2x 2.6GHz)
- pamięć RAM: 2GB
- Karta graficzna: Nvidia GeForce 6150SE
- HDD: 250GB
- Nagrywarka DVD
- Czytnik kart pamięci

Cena komputera to tylko 600zł, więc myślę, że mi się opłacało. Nawiązując do poprzedniego wpisu – fakt, poprzedni komputer nadawał się do korzystania z Internetu i oglądania filmów, jednak ten jest nieporównywalnie lepszy, wydajniejszy, cichszy, no i w końcu mam nagrywarkę DVD ;).

28 Listopada 2008

Kiedyś tam dawno miałem plan – zacząć być bardziej rozrywkowy, chodzić do szkoły, mieć dziewczynę, zajęty cały dzień i być szczęśliwym – mam to. moje marzenia się spełniły, lecz, jak nie trudno się domyślić… znudziło mi się i zachciało mi się czegoś więcej. Człowiek po prostu nie potrafi docenić tego, co ma, zawsze będzie chciał więcej.

Mój plan jest taki: Mam własne mieszkania, prowadzę własną firmę, która pozycjonuje i tworzy strony WWW, mogę być również zatrudniony gdzieś zdalnie. Mam mnóstwo koleżanek i kupę kasy. Mój dzień wygląda tak. Rano praca – potworzę trochę stron, wypozycjonuje i dzwonie do którejś z koleżanek. Pytam się, czy pójdzie ze mną na obiad, czy do kina. Po tym idziemy do mnie i uprawiamy seks. Następnym razem biorę inną koleżankę. Moje życie byłoby mega urozmaicone xD.

26 Listopada 2008

I nie potrafię się od nich uwolnić, nękają mnie od dłuższego czasu i zaczyna mi być bardzo źle. Na przykład dzisiaj. Śniłem o wyspie zabawy, rozrywki, pijaństwa, seksu i przygody. Była na niej Zuzia. Sama – beze mnie. Wpadłem na tą występ, aby sprawdzić, co robi, a ona przytulała się z jakąś dziewczyną. Oglądałem ją od dwóch godzin. Gdy zapytałem się od kiedy jest szybko powiedziała, że parę minut – okłamała mnie. Na wyspie uprawiała seks z innymi facetami, dobrze się tam czuła. Żartowała, śmiała się, była w gronie roznegliżowanych facetów, dotykała ich, bawiła się z nimi – Ja stałem obok i temu się przyglądałem. Wstałem wściekły.

Ostatnio cały czas śni mi się, że Zuzia mnie zdradza, bawi się z innymi facetami, a co gorsza bawi się z nimi lepiej ode mnie. Jestem o Zuzię zazdrosny – chorobliwie zazdrosny. Chciałbym, aby była zamknięta w pokoju i należała tylko do mnie. Moja Zuzia, której nikt nie może dotknąć. Czasami boje się, że zmieni mnie na innego faceta. I tak źle i tak niedobrze. Z jednej strony chciałbym wrócić do poprzedniego stanu rzeczy, w którym nie zależało mi na Zuzi – to ona za mną latała i o wszystko się starała. Ja miałem na wszystko olewkę. Teraz jest zupełnie odwrotnie – no może lekko przesadzam. Ale faktem jest, że na Zuzi bardziej mi zależy i zaczynam się starać. Wcześniej nie przeszkadzało mi, że bawiła się z innymi chłopakami np. w szkole. Teraz mnie to drażni.
Poprzedni stan rzeczy zapewne gorszy był dla Zuzi. Ten gorszy jest dla mnie. Nie potrafię znaleźć złotego środka i dogodzić nam obojgu.

Moje marzenia o idealnym związku na pewno nie wyglądały tak, jak jest obecnie.

20 Listopada 2008

Pisałem już, że jestem chory? To jest straszne. Człowiek czuje się taki zmęczony, słaby, nie może jeść, co pół godziny leci do toalety i… sika dupą. Na dodatek nic mu się nie chce i musi leżeć w tym zasranym łóżku i leżeć. Ile można spać?
Nie wytrzymałem i chory wstałem. Schowałem oba łóżka, odkurzyłem cały pokój, poszedłem do apteki i kupiłem porządne lekarstwo (biegunki brak :), następnie do mamy po worek ze ścinkami do spalenia. Po powrocie zabrałem się za „łatanie okien”. Teraz zasiadłem do komputera, ale zaraz idę się myć. Zimno mi.

Wczoraj pokłóciłem się z Zuzią. Chodzi ona na kółko plastyczne, do Wierzy Ciśnień, na które chodzą również chłopacy. Ostatnio przyłapałem ją na kłamstwie, kiedy zapytałem, czy powiedziała jednemu gościowi (który również chodzi na te zajęcia), że się znają z Internetu. Zaprzeczyła, a prawda była zupełnie inna. Pisała do niego. Cóż, przebolałem. Wczoraj jednak powiedziała mi, że dała mu swój rysunek, bo rozmawiali prywatnie na jakimś serwisie (zbulwersowałem się), następnie oznajmiła, że idzie jutro o 18 na wystawę. Nawet przez myśl jej nie przeszło, że mógłbym iść z nią… Cała Zuzia.
Cała kłótnia przerodziła się w rozmowę o jej kolegach (ona ma ich na pęczki, Ja praktycznie nie utrzymuje kontaktu z dziewczynami). Doszło do tego, że usunęła swoje konto na nasza-klasa.pl.

Wczoraj myślałem, że źle się zachowałem, jednak dzisiaj, jak to czytam, to miałem prawo się tak zachować.

19 Listopada 2008

Jestem chory. Umieram. Mam rozwolnienie i czuje ból w kościach. A za pół godziny mam ważny sprawdzian z angielskiego i kino, które już opłaciłem – iść trzeba.

Oprócz tego trzeba iść dzisiaj po Zuzię, jak będzie wracała z rysunków – bo może ktoś ją zaczepi i co będzie? Iść trzeba.

Zjadłem przed chwilą 10 ziarenek pieprzu, który podobno pomaga na rozwolnienie – wkrótce się okaże.

Zarejestrowałem kolejnych 25 domen. Muszę jeszcze je opłacić.

7 Listopada 2008

Ostatnio przestałem chodzić do szkoły. W tym tygodniu (dziś piątek) byłem tylko raz. W poprzednim tygodniu nie było mnie dwa dni. W następnym tygodniu będzie dłuższa przerwa i nie wiem, czy pojawia się w ogóle w szkole. Wole zająć się Internetem. Mój projekt się rozrósł. Dziennie zarabiam prawie jednego dolara. Jestem zadowolony.

Fakt, mogę nie zdać, ale jeśli mam być szczery to wolałbym iść do pracy – miałbym więcej kasy na mój biznes Internetowy. Zaraz pozakładałbym opcję na kilka domen, zarejestrował kilkadziesiąt. Myślałem o pracy w Media Markt, jednak muszę poczekać, aż go otworzą, wtedy może się przejdę i złoże podanie. Dziś widziałem ogłoszenie na portalu miejscowym o pracy w DVD-Max (nie wiem, czy pisałem, ale pracowałem tam jeden dzień przy przenoszeniu firmy). Bardzo mi się tam podoba i chętnie bym tam na stałe pracował. Zadzwoniłem, jednak oferta już nieaktualna. Chcę pracy, która będzie mnie rozwijać i chce robić to, co mnie interesuje.

W Media Markt byłbym na czasie ze sprzętem itp. Mógłbym też iść do Mega Avansu. Tylko… Wszędzie wymagają wykształcenia średniego, a średnia to Ja właśnie robię. Zobaczę, co będzie za kilka miesięcy

4 Listopada 2008

Właśnie wróciłem z Tuby w Poznaniu i mam siłę napisać słów parę o całym spotkaniu. Ogólnie rzecz ujmując bardzo jestem zadowolony, że miałem okazje się tam znaleźć – gdyby kolejna Tuba odbyła się ponownie w Warszawie nie wiem, czy mógłbym sobie pozwolić na wyjazd. Poznań jest zdecydowanie bliżej.

Na Tubie przedstawiono informacje o blogerach, blogach, zarabianiu na blogu itp. Wiele rzeczy już wiedziałem, jednak wielu się dowiedziałem – np. ze sfery reklamowej. Pojawili się przedstawiciele (właściciele) trzech firm, którzy zaprezentowali swoje portale publiczności – Yellowgreen.pl (Tomasz Woźniak), Blogvertising.pl (Maciej Zawadziński) i nowy gracz na rynku – Adlog.pl (Leszek Wolany). Według mnie najlepiej zaprezentował się Maciej Zawadzińki, a może sądzę tak tylko dlatego, że swego czasu korzystałem trochę z Blogvertising.

Bardzo podobała mi się prezentacja, którą przedstawił Norbert Kilen. Z wieloma tezami, które wygłaszał się nie zgadzam, jednak są i takie, które popieram w 100% – z grubsza: aktualnie większość blogów nie nadaje się do wyświetlania reklam.

Mniej za to przypadła mi do gustu prezentacja Kuby Filipowskiego – większość tej prezentacji została poświęcona jego projektom i opisu jego firmy. Na sam koniec znalazły się krótkie wskazówki na temat „jak prowadzić bloga”.

Całą imprezę prowadził oczywiście Maciej Budzich. Z tego, co słyszałem kolejna Tuba w lutym – postaram się dotrzeć. Zachęcam i Was do wzięcia w niej udziału. Im więcej osób, tym gorętsza dyskusja :).

2 Listopada 2008

Podoba mi się. Dziś formatowałem dysk. Komputer hula. Spojrzałem właśnie na statystyki domen i rozwijają się pięknie – 10 / 15 wejść dziennie. Nie na wszystkie domeny, lecz na kilka – ale to już coś. Do tego, mam ok. 150 domen innych. Wszystko się pięknie rozwija.

Jutro jadę z Zuzią do Poznania, na wykład o reklamach na blogu – cudo. W środę jadę do Kalisza na spektakl – przepięknie. W piątek byłem w pracy – dvdmax, było świetnie. Żyć nie umierać xD.



© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress