Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.


25 Marca 2008

Temat postu usprawiedliwiający moje zachowania i dawne poczynania przed chyba samym sobą. Jest za pięć pierwsza, a Ja spać nie mogę i czuje, że muszę to napisać. Wczorajsze spotkanie z rodziną Zuzia było… Trudno opisać słowami to, jak było. Przeżyłem coś takiego pierwszy raz w życiu. Poznanie rodziny mojej ukochanej, ta rodzinna atmosfera (nawiasem pisząc przez chwile poczułem się nawet, jak członek rodziny). Było po prostu wspaniale. Oprócz jednej skazy, plamy, która ciągnie się za mną bez końca [za swoje czyny trzeba ponosić odpowiedzialność].

Dziadek Zuzi zapytał mnie o szkołę. W której jestem klasie? Cóż, powiedziałem prawdę – w pierwszej. Na twarzach rodziców Zuzi zobaczyłem zmieszanie. Od razu sam poczułem się głupio. Obawiałem się tego pytania i myślałem nawet, czy nie przygotować czasami ustalonej wersji z Zuzią. Nie chciałem jednak robić afery i dałem sobie spokój. Nie ma się czemu dziwić, dwa lata do tyłu to hańba, tym bardziej, że dziadek Zuzi był nauczycielem. Cóż, niefajnie jest dać rodzinie do zrozumienia, że ich córka spotyka się z chłopakiem, który jest dwa lata do tyłu ze szkołą. Głupio mi, wstyd i żałuje tego, że nie mogę zapewnić Zuzi i jej rodzicom wszystkiego, czego by oczekiwali.

To koniec postu, który napisałem wieczorem. Dzisiaj dopisałem jeszcze jedno zdanie. Nie ma co lamentować, tylko żyć dalej, pogodzić się z tym, że dawniej popełniło się błędy, nie zważać na nie i starać być się kimś lepszym, niż się było.



© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress