Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.


Bałwan

Wypada się pochwalić. Pierwszy mój bałwan od paru lat

http://img137.imageshack.us/img137/8104/dsc00008mq6.jpg

http://img169.imageshack.us/img169/7172/dsc00005zw6.jpg

2 Grudnia 2007

Post pisany 1.12.07

Jest godzina szósta. Siedzę w obskurnej stołówce, przede mną leży do 3/4 opróżniony kubek z pyszną i słodką czekoladą. Z automatu rzecz jasna *sięga po kubek*
Czekolada z automatu ma swoje wady i zalety. Na samym początku, gdy kubek jest pełen smak czekolady jest cudowny. Na wierzchu unosi się delikatna, czekoladowa pianka, którą mógłbym pić godzinami – właśnie ona w czekoladzie jest najlepsza. Wraz z ubywaniem czekolady z kubka smak staje się coraz gorszy, a już na samym końcu jest ohydny. Dzieje się tak ponieważ cukier, który jest cięższy, niż substancja (płynna) czekoladowa osadza się na samym dnie. To powoduje nadmierne uczucie słodkości w ustach, które do przyjemnych nie należy.

Do minusów dochodzi również plastikowy kubek, który nie ma może takiego znaczenia jak smak czekolady, który mogę ocenić od razu i wysnuć wyżej wymienione wniosku, jednak również działa na mnie pobudzająco. Pijąc tą czekoladę mam świadomość, iż przyczyniłem się do pogorszenia stanu środowiska. Czyż nie wystarczyłoby tylko zamienić kubki plastikowe na papierowe?

Na koniec informacja i refleksja: W obskurnej stołówce panuje wspaniała atmosfera – cisza, spokój, mogę skupić się do pisania. I informacja: do napisania tych głupot zostałem sprowokowany, gdyż muszę czekać do godziny siódmej, aż kolega przyniesie klucz, a jest dopiero za 20. *wylewa czekoladę i zastanawia się nad kupnem kolejnej*



© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress