Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Jak dobrze, że jest ktoś w naszym życiu, kto utrwala ważne chwile – Rodzice. Dzisiaj moja mama wzięła 3 kasety z mojego dzieciństwa i zaczęła oglądać, Ja też się do tego przyłączyłem. Nigdy tego nie oglądałem. Obejrzałem sobie jak to żegnaliśmy przedszkole. Na początku tańczyliśmy poloneza – Ja kroczyłem na przodzie z Olgą, nota bene moją pierwszą miłością ;P. Nasza pani przedszkolanka (bardzo wspaniała osoba, podczas przemówienia pożegnalnego, nie wytrzymała i się popłakała) od początku widziała, że ciągnie mnie w stronę Olgi dlatego wybrała mnie, abym z nią tańczył, ach jak się ucieszyłem, gdy dowiedziałem się, że Ja jestem partnerem Olgi ;P.
Potem oglądałem nasze przedstawienia z przedszkola. Braliśmy udział we wszystkich możliwych konkursach tanecznych i we wszystkich zajmowaliśmy czołowe miejsca (chyba tylko dwa razy zajęliśmy 2 miejsce, reszta 1 :). Gdy jest się dzieckiem do wszystkiego się podchodzi z dystansem, niczym się nie przejmuje.
Na filmie było też spotkanie rodzinne. Byli tam wszyscy, miałem chyba 5 lat. Od tamtego czasu nie pamiętam, abyśmy kiedykolwiek spotkali się wszyscy, rodzina od strony ojca i matki. Nawet na Wigilię spotykamy się jakoś tak oddzielnie.
Posta tego pisałem wczoraj wieczorem, dzisiaj straciłem już zapał.
edit [14.03.2007]: Nie tylko moi rodzice (a głównie mama) zbiera moje pamiątki, Ja również je lubię (zbieram). Do dziś mam ten kapselek od Tymbarka… Po co mi on? ;p
edit2 [16.03.2007]: Już wiem po co mi on – wykorzystam go dobrze (;
Niedawno pisałem o zmianach w postrzeganiu, ale nie o tym chciałem :P. Chodzi o przypadek. Myślałem, czy czekać na przypadek, czy zrobić coś więcej. Czekałem. Doczekałem się :). Dzisiaj przypadek się wydarzył. I znowu będę musiał trochę pomotać, żeby nikt nie domyślił się o czym to Ja tu piszę. Trochę sobie ten przypadek inaczej wyobrażałem, miałem nadzieję, że rozpocznie on nową „przygodę”, a tymczasem owy przypadek „trwał” 5 sekund. Może nie było sposobności, aby ten przypadek przedłużyć? Bzdura, jeśli tylko bym chciał, to bym go przedłużył. Czyli nie chciałem? … Poczekam na kolejny… przypadek.
Co ostatnio wpadło do mojej głowy? Weronika Asia :P. Kto to Weronika Asia? Weronika Asia to moja dawna koleżanka z nastolatka. Dawno temu (ok. 2 lata) mieliśmy fajną, zgraną paczkę na czacie, w tej paczce była też Weronika Asia. Ot, zwykła koleżanka. Fajnie się z nią rozmawiało, tyle tylko, że od roku nie mam kompletnie z nią kontaktu, nic, ani telefonu, ani gg, ani e-maila… Postanowiłem odnaleźć Weronikę Asie. Trochę ciężko jest znaleźć osobę, gdy ma się tylko jej nick z polchatu, na który nota bene nie logowała się od roku ponad dwóch lat :). Ale Ja lubię takie wyzwania :P. Zaraz zdobyłem jej adres e-mail, niestety okazało się, że Weronika Asia już z niego nie korzysta. Pech. Napisałem do administratorów serwera na którym Weronika Asia miała konto pocztowe o podania adresu ip. Cóż, jeśli nie logowała się na nim przez ponad rok, to mogą go już nie mieć, ale trzeba próbować. Jak Ja się uprę, to osiągnę zamierzony cel! :) // Update: Nie mam pamięci do dat, imion, miejsc, krótko mówiąc mam słabą pamięć. Owa dziewczyna z polchatu nie miała na imię Weronika, tylko Asia… „Mała” wpadka (Dziękuje Kasiu za informację ;P).
Ostatnie wiadomości. Chłopak powiesił się po tym, jak przez kilka miesięcy był upokarzany przez kolegów. Goście kazali mu się myć w kałuży, miał nosić plecak za jednym goście, bo inaczej ten by go bił, miał nakładana haracze (50zł miesięcznie). Trudno takie coś wytrzymać… Chłopak się powiesił, nie wytrzymał psychicznie. Czy ludzie, którzy go dręczyli powinni być karani jako mordercy? Tak! To oni doprowadzili go do tego, że się powiesił. Dalej w Złotowie dwóch gimnazjalistów zaciągnęło nastolatkę do toalety męskiej, związali jej ręce i próbowali ściągnąć spodnie. ŻENADA – nie potrafię inaczej tego skomentować.
// Dopisano 10 lutego 2008: Jeśli chodzi o przypadek, to miałem na myśli spotkanie jednej dziewczyny – Darii. Spotkałem ją jak wychodziła z Lewiatana
Rozwalić takim głowy to za mało.
1 listopad, ok. godziny 22 – pierwszy śnieg.
W wakacje wyobrażałem sobie, że dzień, w którym pierwszy raz spadnie śnieg spędzę z kimś wyjątkowym, kilka tygodni później zmieniłem plany i chciałem „uczcić” pierwszy śnieg spaleniem się ;). Wyśmienicie pali się, gdy pada śnieg, nie robi się tego często, dlatego wyczekuje się tej chwili (przynajmniej Ja jej wyczekuje). Zupełnie inaczej czuje się spalony w zimę, a inaczej w lato, nota bene w zimę jest lepiej. Cóż, to też nie wypaliło, ale nic straconego, jeszcze śniegu praktycznie nie ma, a najlepiej pali się gdy jest zupełnie biało.
Profesjonalne blogi. Czy mój blog taki jest? Jeszcze kilka dni temu uważałem, że mój blog jest lepszy od (pod względem estetycznym) zwykłych blogów nastolatków. Ale czym jest mój blog przy MalDevBlog? Widzicie ten profesjonalizm, to dopracowanie, tą estetykę. Aż chce się patrzeć na takiego bloga i go odwiedzać. Blog jest tak pomysłowo stworzony, nie ma w nim przepychu, jest dużo opcji, ale są one rozmieszczone w takich miejscach, że nikomu nie przeszkadzają, a tylko ułatwiają poruszanie się po stronie.
Jestem perfekcjonistą, dlatego jak coś robię, chce, żeby było to najlepsze, profesjonalne, ładnie wykonane, nie lubię robić rzeczy które są lipne. Dlatego tak mało tworzę. Mam tysiące pomysłów na nowe serwisy internetowe, jednak aby je stworzyć trzeba zrobić ładną grafikę (koszt 1000 – 2000zł), skryptów również nie będę sam robił, od tego są programiści (kolejne 1000zł), do otworzenie profesjonalnego serwisu potrzeba domeny i dobrego serwera (kolejne 500zł), no i przydałaby się reklama (myślę, że tysiąc na początek wystarczy). To samo mógłbym stworzyć za 30zł, jednak Ja lubię profesjonalizm – to wada, czy zaleta?
« Nowsze wpisy