Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej


18 Września 2009

Poranek należał do jednych z trudniejszych w ostatnim czasie. Wizja spędzenia 12 godzin w pracy nie napawała mnie pozytywnym nastawieniem. Nie było jednak tak źle. Dzień rozpoczął się o godzinie ósmej, kończy się teraz w pół do jedenastej.

Zawsze po kilkudniowych przerwach od pracy ciężko mi wstać, czy po prostu się obudzić. Co pół godziny powtarzam sobie „jeszcze chwila i wstanę”. W końcu udaje mi się na ostatnią chwilę wyjść z domu. Całe szczęście autobus nigdy nie przyjeżdża na czas. Dokładnie tak było dziś, gdy przyszło mi wstać przed ósmą. Nie mam zielonego pojęcia jakim cudem dwa lata temu wstawałem przez pół roku o godzinie 4:20, szedłem na autobus do pracy, a po ośmiu godzinach jechałem do szkoły na kolejne osiem. Człowiek do wszystkiego może się przyzwyczaić – takie z nas sprytne żyjątka ;).

Wracając do dnia dzisiejszego. W pracy nie wydarzyło się nic godnego szerszego opisu.
Jeszcze kilka lat temu dzisiejszy dzień zostałby opisany tysiącem słów, setki wydarzeń nabrałyby większego znaczenia. Poczynając od obudzenia się, przez zjedzenia wspólnego śniadania z bratem, po krótki spacer na przystanek. Chociaż to wszystko trwało maksymalnie pół godziny to miałbyś przed oczyma kilkadziesiąt linijek tekstu, które zawierałyby najmniejsze szczegóły porannych wydarzeń, jak wygląd chmur, zapach powietrza, myśli przewijające się przez moją głowę. Na szczęście nie wszystko stracone.

© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress