Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej
Kilka ostatnich dni minęło w mgnieniu oka. Wszystko dzieje się tak szybko, że nawet teraz patrząc w tył nie mogę przypomnieć sobie, czy coś ważnego wydarzyło się tydzień temu. Błahe i ważne wydarzenia wrzucane są do tego samego wora, bez najmniejszej segregacji.
Ostatnio, jak to znajomy zauważył Blog jest zaniedbywany, a treści w nim zawarte znacznie się zmieniły. Czas ponownie zainteresować się tym miejscem, gdyż mi samemu zaczęło go brakować.
W końcu zająłem się doprowadzeniem do mojego domu darmowego Internetu. Wybrałem się do Softon’u i zaopatrzyłem się w antenę kierunkową, i kartę sieciową. Antena po pewnym czasie została zamontowana na dachu, a karta w komputerze. Przyszła pora na pierwsze uruchomienie i sprawdzenie efektów, co nie wypadło ciekawie. Sieci faktycznie zostały wykryte, jednak połączenia z nimi nawiązać się nie dało. Wymieniłem kartę sieciową na inną (poprzednia na port USB) i tym razem napotkałem na kolejny problem. Oprogramowanie potrzebne do jej uruchomienia nie jest kompatybilne z systemem Windows 7. Specjalnie na potrzeby darmowego Internetu wróciłem do XP’ka. Karta zainstalowana, sieci wykrywane, nawet połączenie zrealizowane :). Niestety wyświetlanie stron leży. Próbowałem na wszystkie sposoby i nic nie dało rezultatu. Jestem pewien, że wina leży w błahostce, którą mam przed nosem, jednak uparcie staram się tego nie widzieć. Zadzwoniłem specjalnie po osobę, która specjalizuje się w sieciach Wi-fi. Jedyną pomoc, jaką otrzymałem to propozycja zakupu lepszego, droższego sprzętu. Jutro popracuje jeszcze nad połączeniem i postaram się rozwikłać problem.
Historia z wymianą karty sieciowe jest znacznie dłuższa, niż może się wydawać, jednak mój napięty harmonogram nie pozwala na szersze opisanie tej sprawy (czyt. jestem bardzo leniwy).
Sytuacja niewygody i gorąca zmusza mnie do zakończenia posta.
© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress