Cześć! Nazywam się Michał Cichocki, pochodzę z Konina, niewielkiej miejscowości w Wielkopolsce. Moją pasją są komputery, Internet i nowości technologiczne. Prowadzę bloga od połowy 2006 roku prezentując na nim moje codzienne życie. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na podstronę o mnie, a także do archiwum.
Wróć do strony głównej


11 Sierpnia 2009

Siedzę, a właściwie leżę w pokoju z klimatyzacją, w ogromnym i wygodnym łóżku. Na równie wygodnym fotelu siedzi Zuzia i ogląda jakiś denny serial (będzie zła). W naszej lodówce chłodzi się zdrowy napój i brzoskwinie. Na biurku leżą chipsy, wafle i żelki. A to wszystko za jedyne 235zł za dobę.

Uwielbiam bywać w hotelach. Nie wiem, czy kiedyś o tym pisałem? Wchodzę do czystego i pachnącego pokoju, w którym wszystko jest idealne. Podłoga odkurzona. Pościel zmieniona. Kurze wytarte. Łazienka, w której można jeść z podłogi. Szkoda tylko (a może całe szczęście), że tak rzadko mogę sobie na to pozwolić. Jest tu luksus, z którego mogę skorzystać raz na dwa, góra jeden miesiąc. Gdyby ktoś dał mi taki pokój i mógłbym w nim mieszkać za darmo przez nieokreśloną liczbę dni. Aby był to mój pokój. Coś wspaniałego. Z drugiej strony możliwe (a raczej na pewno) po jakimś czasie taki pokój by mi się znudził, chciałbym czegoś lepszego.

Z samego rana rozpocząłem przygotowania do tego, w pewnym sensie wyjątkowego dnia. Na początku kwiaciarnia i kupno czerwonej róży dla Zuzi. Później spakowanie wszystkich rzeczy do hotelu (laczki, szczoteczka, pasta, Asus, Durex i bielizna na przebranie). Następnie zameldowanie się w hotelu i wyruszenie do sklepu w celu zakupu przekąsek na cały dzień – chipsy, żelki, ciastka, kolejne żelki, sok i brzoskwinie. Gdy już wszystko było gotowe – telefon o Zuzi: Już możesz przyjść skarbie :).
Chwilę pozachwycaliśmy się pokojem i wyruszyliśmy na pizzę do Caminetto w Ferio. Następnie udaliśmy się na spore zakupy kosmetyków. Lubię robić zapasy ;).
Aktualnie jest godzina 20 i piszę posta ;). Ten dzień minął bardzo szybko. Przed nami jeszcze noc i poranek w tym świetnym pokoju.

© 2006 - 2010 Michał Cichocki | Strona oparta na WordPress